.::Księga::.

~dodaj wpis
~zobacz księgę

Linki
Często zaglądam do....
Pola
Miś


Archiwum
2008
styczeń
2007
grudzień
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty


Sylwester 2007
Wypadało by coś napisać o ostatnim dniu roku 2007, ponieważ we wcześniejszej notce to zadeklarowałam. Sylwester odbył się w rezydencji panny Peł (która na okres Sylwka nazywana była Złotowłosą). Osobistości, które pojawiły się na imprezie to: oczywiście Szep, Kasiuta, Pola, Tomek, Śmie, Bom, Dariusz i Miś- również nazywany Złotym. Po godzinie siedzienia zaczelismy pić (nie wpominając już o tym obrzydliwym cygarze Darka, którym zasmrodził cały pokój). Chłopcy polewali sobie wódke, a ja zadowalałam się (bez skojarzeń) drinkiem, który kupiła mi mama :D. Szybko jednak stwierdziłam że to nie wystarczy i otworzyłam razem z Kupsz wyrób winopodobny CASTELAZZO!! (czyt. Kasztelanzo) haha :D poniewaz nazwa była zajebista zaczelismy cały czas pieprzyć o tym cholernym Castelazzo. Po obaleniu wina zaczęło szumieć mi w głowie i poszlam z Misiem kupić na stacji kondomy ;|-nie pytajcie po co, ja sama nie wiem xD szybko zleciało do północy, zaczęły się telefony i smsy :)) w towarzystwie porobiły się parki, z czego dwie wyszły do drugiego pokoju, jedna leżała na wyrze, a ja z Kasiutą i Dariuszem słuchalismy Smefne Hity (oooo taaaak 25 razy puszczana pioseneczka o pizzy Łasucha!). Około godziny 4 stwierdziliśmy że POWOLI idziemy spać. niestety plan nie wypalił, bo non stop puszczana była piosenka o pizzy Łasucha i ogólnie śmiechom nie było końca xDD o 4:30 jednak połozylismy się. Kasiuta, ja, Peła i Miś na wyrze, a koło wyra, na podłodze Dariusz. Chłopcy jednak stwierdzili że nie będą spać i przez pół godziny wrzała kłótnia żeby wreszcie się zamknęli :D w końcu wyszli na chwile, a gdy wrócili Miś stwierdził że chce sie wykąpac. Nalał wody do mega małej wanny Złotowłosej i moczył nogi :| mi natomiast znowu jedzenie zaczęło podchodzić pod gardło, więc wywaliłam Dariusza który siedział na sedesie xDD potem siedziałam z nimi w tym kiblu i przestało mi się chcieć spac :P zrobiłam sobie herbatke i zaniosłam ją do pokoju gdzie z Darkiem i Misiem zaczęlismy się chichrać (haha) ze smerfów w galarecie z piosenki "na balu u gargamela". Peła i Kasiuta zaczeły się drzeć że mamy isc spać wiec w koncu położyliśmy sie. Dariusz jednak wciąż podniecał się tymi smerfami w galarecie i nie mógł pojąć jak mozna wsadzić smerfy do galarety :P w końcu zrobiło się cicho około godziny 7.40 i można było zasnąć, natomiast pobudka nastąpiła o godzinie 8.3o :D razem z Kasiutą, Polą i Tomaszem (którego przez cały Sylwek nazywaliśmy Szwagrem) wróciłam do domku, postawiając im do posprzatania gnój :))) KONIEEEC :D

dla Was specjalnie zamieszczaaaam... PIOSENKE O PIZZY ŁASUCHA (dzięki za pomoc Darek)

Halo?
Papa smerfie mówi Łasuch.
Zapraszam dziś Ciebie i wszystki smerfy do mnie.
Przygotowałem dizis pyszny obiad.
Jak to co będizemy jesć??
PIZZE!!!!

Nazbieram smerfojagód, cały kosz
Dołoże do tego kilo sera, może dwa
Stoi już w ogródku stolik
Smerfy hej!
Już pizza jest!
Gotowe ciasto mam, i pyszny sos
Do pizzy dodam też, papryke, oliwki, szynke, por
Wymieszam to wszystko razem,
SMEFRY HEJ!
JUZ PIZZA JEST!!

Łooł smerfy lubią pizze!
Łooł smerfno-jagodową!
Łooł robimy dzisiaj ucztę!
Łooł Łasuch już woła nas!

Ann 2008-01-02 19:29:49 skomentuj (5)